Kategorie:

Techniki małoinwazyjne w ginekologii plastycznej ::PZWL

Techniki małoinwazyjne w ginekologii plastycznej to nowa publikacja autorstwa Michała Barwijuka, Piotra Kolczewskiego, lekarzy na codzień wykonujących zabiegi rekonstrucyjne oraz chirurgii intymnej w Klinice Kobiet Medifem. Zarówno w zakresie standardowych procedur ginekologii plastycznej, jak i nieinwazyjnych technik. Swoją wiedzą dzielą się podczas szkoleń, konferencji oraz wspierając lekarzy w ramach współpracy Polskiego Towarzystwa Ginekologii Plastycznej i Rekonstrukcyjnej.

Ginekologia estetyczna jest młodą dziedziną medycyny. Zajmuje się – przy użyciu technik małoinwazyjnych – poprawą wyglądu i funkcji zewnętrznych narządów płciowych kobiet, i to właśnie odróżnia ją od ginekologii plastycznej.

Kobiety coraz częściej poszukują możliwości rozwiązania problemów związanych z wyglądem narządów płciowych, zaburzeniami ich funkcji, a także z jakością życia seksualnego. W publikacji zwrócono więc szczególną uwagę na praktyczne zagadnienia ginekologii estetycznej i bezpieczeństwo przeprowadzanych procedur – a to wszystko w oparciu o najnowszą wiedzę medyczną. Autorzy – znani i cenieni lekarze praktycy z ogromnym doświadczeniem zawodowym – opisali pełen zakres procedur ginekologii estetycznej: od laserów, poprzez HIFU, RF, O-shot, aż po G-shot.

Książka jest bogato ilustrowana. Czytelnik znajdzie w niej również odnośniki do filmów z nagraniami zabiegów. Techniki małoinwazyjne w ginekologii plastycznej to doskonałe źródło praktycznej i nowatorskiej wiedzy.

Techniki małoinwazyjne w ginekologii plastycznej , PZWL

 

Żona, matka – przede wszystkim kobieta. Akcja „Mama, znaczy piękna”

Źródło: Ohme.pl ::: Link do źródła

Kobieta – stworzona jako opiekunka domowego ogniska, kochająca mama i wspaniała żona. Czy da się to pogodzić? Czy można być cudowną matką i wspaniałą kochanką?

Oczywiście!

Macierzyństwo to najwspanialsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała, sprawiła że poczułam się 100 procentową kobietą. Każdego dnia, gdy zasypiam, myślę nad tym, jakie mam szczęście. Na co dzień mężczyznę, dla którego jest najpiękniejsza, który nie zwraca uwagi na moje niedoskonałe ciało. A mi ono zupełnie nie przeszkadza. Chociaż nie wyglądam jak modelka, uwielbiam je, czuję się bardzo kobieco i inni postrzegają mnie tak samo.

Wystarczy delikatny makijaż, dobrze dobrany strój i jestem dla atrakcyjna. Dobrze czuję się w swoim ciele, nie wstydzę przed mężem, dzieci widzą uśmiechniętą mamę. To mnie bardzo uskrzydla, dodaje energii do pracy, pobudza bardziej niż kawa.

Za każdym razem, gdy spoglądam w lustro widzę spełnioną żonę, mamę, ale przede wszystkim kobietę.

Pseudonim: Paula K.

Akcja „Mama, znaczy piękna”

Ginekologia plastyczna czy estetyczna nowy standard zdrowia intymnego kobiety

Źródło: Zdrowie.com.pl ::: Link do materiału

Zdrowie intymne kobiet to wciąż jeszcze temat tabu, jednak z roku na rok coraz śmielej mówimy o życiu seksualnym kobiet, ich oczekiwaniach oraz problemach jakie im niekiedy towarzyszą. Ginekologia plastyczna i estetyczna to zarówno chirurgia intymna, jak i terapia małoinwazyjna okolic intymnych, poprawiająca przede wszystkim komfort życia codziennego, ale również jakość współżycia. Walor estetyczny dotyczy jedynie widocznych części ciała i w większości przypadków jest jedynie wartością dodaną zabiegu, a nie jego powodem.

Ginekologia plastyczna to przede wszystkim chirurgia intymna, rekonstrukcja żeńskich narządów rodnych, polegająca na plastyce zmienionych lub zdeformowanych tkanek. Najczęstszą procedurą wykonywaną w Polsce jest waginointroitoperineoplastyka, a więc korekta pochwy, jej przedsionka oraz krocza, stanowiąca pełną rekonstrukcję poporodową, przywracającą warunki fizjologiczne sprzed pierwszego porodu i jakość współżycia.

Drugą najpopularniejszą procedurą jest plastyka warg sromowych mniejszych (labiominoroplastyka) korygująca ich przerost lub deformację. Mocno przerośnięte wargi sromowe to nie tylko kompleks części z ich posiadaczek, ale przede wszystkim przyczyna bólu i nawracających infekcji intymnych. Wargi sromowe mniejsze anatomicznie powinny chować się lub równać z wargami sromowymi większymi, które zabezpieczają je przed podrażnieniem. W sytuacji gdy te proporcje są zaburzone konieczna jest chirurgiczna korekta wykorzystująca jedną z dziesięciu najlepszych technik labiominoroplastyki. Dobra technika to taka, która zapewni efekt wizualny zgodny z oczekiwaniami pacjentki, zachowując przy tym niezmieniony poziom czucia w tym obszarze i możliwie jak najmniej śladów ingerencji w postaci blizn.

Czym wobec tego jest ginekologia estetyczna?

Za ginekologię estetyczną przyjęło się uważać grupę zabiegów małoinwazyjnej ginekologii plastycznej, takie jak: laseroterapia, HIFU – zogniskowane ultradźwięki, radiofrekwencja, iniekcje kwasem hialuronowym lub osoczem bogatopłytkowym. Nie wiele ma to jednak wspólnego z estetyką, bo wciąż w większości przypadków mówimy o pochwie, a więc intymnych narządach wewnętrznych, których atrakcyjności nie jesteśmy w stanie ocenić. Przeciwnie do funkcjonalności, której zmiany są odczuwalne, szczególnie przy zastosowaniu tak zwanych procedur łączonych, a więc Złotego Standardu Małoinwazyjnej Ginekologii Plastycznej. Zabieg polega na działaniu wiązką zogniskowanych ultradźwięków (HIFU) na tkankę mięśniową okalającą pochwę aktywizując ją, a po 7-14 dniach wykorzystaniu wiązki lasera CO2 do regeneracji śluzówki pochwy. Zabieg daje świetne efekty przy rewitalizacji pochwy i leczeniu wysiłkowego nietrzymania moczu w jego początkowym stadium zaawansowania.

Do estetycznych, co do zasady zabiegów możemy zaliczyć ujędrnienie warg sromowych większych, zarówno wykorzystując do tego laser CO2, karboksyterapię, wypełniacze czy nici PDO, a także wybielanie sromu i okolic odbytu. Efekty tych terapii możemy ocenić gołym okiem. Podobnie jak przy innych małoinwazyjnych procedurach i w tym przypadku nie potrzebna jest hospitalizacja i wykluczenie z życia zawodowego.

Ginekologia plastyczna i estetyczna to również procedury poprawiające jakość życia intymnego. Dzięki zastosowaniu kwasu hialuronowego lub osocza bogatopłytkowego okolice intymne stają się wrażliwsze na bodźce i stymulację. W przypadku gdy napletek łechtaczki jest przerośnięty orgazm łechtaczkowy jest trudny, a wręcz często niemożliwy do osiągnięcia.

Co łączy ginekologię plastyczną i estetyczną?

To co z pewnością jest wspólnym mianownikiem tych terapii to jej cel, poprawa funkcji i jakości życia. Obie procedury wykonujemy na pisemną prośbę pacjentki po przeprowadzeniu kwalifikacji, wywiadu medycznego i badania ginekologicznego, w tym cytologii.

Cytologia to szybki wymaz z szyjki macicy wykrywający problemy zapalne i onkologiczne żeńskiego układu rozrodczego. Za sprawą Kampanii Kwiata Kobiecości “Piękna bo Zdrowa” coraz więcej kobiet świadomie przystępuje do tego badania, dbając o swoje zdrowie i przyszłość.

Jaki wobec tego jest nowy standard zdrowia?

Tak, dla cytologii
Tak, dla ginekologii plastycznej i estetycznej
Tak, dla zdrowia intymnego kobiety

Zdrowie intymne kobiet to wciąż jeszcze temat tabu, jednak z roku na rok coraz śmielej mówimy o życiu seksualnym kobiet, ich oczekiwaniach oraz problemach jakie im niekiedy towarzyszą. Ginekologia plastyczna i estetyczna to zarówno chirurgia intymna, jak i terapia małoinwazyjna okolic intymnych, poprawiająca przede wszystkim komfort życia codziennego, ale również jakość współżycia. Walor estetyczny dotyczy jedynie widocznych części ciała i w większości przypadków jest jedynie wartością dodaną zabiegu, a nie jego powodem.

Ginekologia plastyczna to przede wszystkim chirurgia intymna, rekonstrukcja żeńskich narządów rodnych, polegająca na plastyce zmienionych lub zdeformowanych tkanek. Najczęstszą procedurą wykonywaną w Polsce jest waginointroitoperineoplastyka, a więc korekta pochwy, jej przedsionka oraz krocza, stanowiąca pełną rekonstrukcję poporodową, przywracającą warunki fizjologiczne sprzed pierwszego porodu i jakość współżycia.

Drugą najpopularniejszą procedurą jest plastyka warg sromowych mniejszych (labiominoroplastyka) korygująca ich przerost lub deformację. Mocno przerośnięte wargi sromowe to nie tylko kompleks części z ich posiadaczek, ale przede wszystkim przyczyna bólu i nawracających infekcji intymnych. Wargi sromowe mniejsze anatomicznie powinny chować się lub równać z wargami sromowymi większymi, które zabezpieczają je przed podrażnieniem. W sytuacji gdy te proporcje są zaburzone konieczna jest chirurgiczna korekta wykorzystująca jedną z dziesięciu najlepszych technik labiominoroplastyki. Dobra technika to taka, która zapewni efekt wizualny zgodny z oczekiwaniami pacjentki, zachowując przy tym niezmieniony poziom czucia w tym obszarze i możliwie jak najmniej śladów ingerencji w postaci blizn.

Czym wobec tego jest ginekologia estetyczna?

Za ginekologię estetyczną przyjęło się uważać grupę zabiegów małoinwazyjnej ginekologii plastycznej, takie jak: laseroterapia, HIFU – zogniskowane ultradźwięki, radiofrekwencja, iniekcje kwasem hialuronowym lub osoczem bogatopłytkowym. Nie wiele ma to jednak wspólnego z estetyką, bo wciąż w większości przypadków mówimy o pochwie, a więc intymnych narządach wewnętrznych, których atrakcyjności nie jesteśmy w stanie ocenić. Przeciwnie do funkcjonalności, której zmiany są odczuwalne, szczególnie przy zastosowaniu tak zwanych procedur łączonych, a więc Złotego Standardu Małoinwazyjnej Ginekologii Plastycznej. Zabieg polega na działaniu wiązką zogniskowanych ultradźwięków (HIFU) na tkankę mięśniową okalającą pochwę aktywizując ją, a po 7-14 dniach wykorzystaniu wiązki lasera CO2 do regeneracji śluzówki pochwy. Zabieg daje świetne efekty przy rewitalizacji pochwy i leczeniu wysiłkowego nietrzymania moczu w jego początkowym stadium zaawansowania.

Do estetycznych, co do zasady zabiegów możemy zaliczyć ujędrnienie warg sromowych większych, zarówno wykorzystując do tego laser CO2, karboksyterapię, wypełniacze czy nici PDO, a także wybielanie sromu i okolic odbytu. Efekty tych terapii możemy ocenić gołym okiem. Podobnie jak przy innych małoinwazyjnych procedurach i w tym przypadku nie potrzebna jest hospitalizacja i wykluczenie z życia zawodowego.

Ginekologia plastyczna i estetyczna to również procedury poprawiające jakość życia intymnego. Dzięki zastosowaniu kwasu hialuronowego lub osocza bogatopłytkowego okolice intymne stają się wrażliwsze na bodźce i stymulację. W przypadku gdy napletek łechtaczki jest przerośnięty orgazm łechtaczkowy jest trudny, a wręcz często niemożliwy do osiągnięcia.

Co łączy ginekologię plastyczną i estetyczną?

To co z pewnością jest wspólnym mianownikiem tych terapii to jej cel, poprawa funkcji i jakości życia. Obie procedury wykonujemy na pisemną prośbę pacjentki po przeprowadzeniu kwalifikacji, wywiadu medycznego i badania ginekologicznego, w tym cytologii.

Cytologia to szybki wymaz z szyjki macicy wykrywający problemy zapalne i onkologiczne żeńskiego układu rozrodczego. Za sprawą Kampanii Kwiata Kobiecości “Piękna bo Zdrowa” coraz więcej kobiet świadomie przystępuje do tego badania, dbając o swoje zdrowie i przyszłość.

Jaki wobec tego jest nowy standard zdrowia?

Tak, dla cytologii
Tak, dla ginekologii plastycznej i estetycznej
Tak, dla zdrowia intymnego kobiety

Piękna kobieta to zdrowa

Źródło: Moje Zdrowie, Marzec 2018

Świadomość zdrowia intymnego wśród kobiet wciąż jest tematem tabu lub sprawą pomijaną, odkładaną w czasie. Wspólnie z kampanią „Piękna bo Zdrowa” staramy się to zmienić podkreślając jak kluczowa jest profilaktyka. Większość problemów ginekologicznych, które utrudniają nam życie można skutecznie rozwiązać już na etapie wystąpienia pierwszych objawów.

Cytologia to zaledwie chwila, a może uratować nam życie, zaś nieinwazyjny zabieg ultradźwiękami, podobnymi jak przy badaniu dopochwowym usg (złoty standard, HIFU), może być skutecznym rozwiązaniem problemu wysiłkowego nietrzymania moczu i działać prewencyjnie przeciwko zaburzeniom statyki narządu rodnego. W kwalifikacji do zabiegu liczy się zarówno stadium zaawansowania schorzenia, jak wiek pacjentki. Im młodsza osoba tym zdolność do regeneracji tkanek jest większa. Dlatego korzystajmy z dobrobytu natury i działajmy od razu. Dobry lekarz ginekolog, ginekolog plastyk po zebraniu wywiadu doradzi najlepszą terapię dopasowaną do naszych oczekiwań.

Czy popularność terapii małoinwazyjnych dowodzi ich skuteczności?

Medycyna estetyczna to rynek rozwijający się w błyskawicznym tempie. Podobny wzrost zauważa się również w ginekologii plastycznej. Kobiety coraz częściej mówią o swoich potrzebach i oczekiwaniach intymnych. Wraz z rozwojem rynku, pojawiają się nowe technologie i terapie małoinwazyjne, które są wsparciem w początkowych stadiach choroby lub uzupełnieniem terapii chirurgicznej. Pamiętajmy jednak, że nie każda terapia małoinwazyjna jest panaceum na wszystkie problemy. Często trafiają do mnie do kliniki Medifem pacjentki, które miały niewłaściwie wykonany zabieg, najczęściej bez uprzedniej kwalifikacji, który w swoim następstwie nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, a niekiedy wręcz zaszkodził. Skrajną sytuacją jest już fakt wykonywania zabiegu przez osoby nieupoważnione, nieposiadające wiedzy i koniecznych uprawnień. Na pytania czy np. popularny zabieg laseroterapii pochwy jest skuteczny mogę odpowiedzieć twierdząco tylko w sytuacji gdy pacjentka faktycznie go potrzebuje i nie ma przeciwwskazań do jego wykonania. Natomiast gdy podczas badania i wywiadu medycznego widzę bezpośrednie wskazanie do chirurgii intymnej nie proponuję rozwiązań doraźnych. – dr n. med. Andrzej Barwijuk – ginekologii plastyk, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Plastycznej.

Kiedy zabieg to prewencja, a kiedy już terapia?

Jako kobiety mamy tę szczególną możliwość by wydać na świat dzieci. Poród zarówno naturalny, jak i przez cesarskie cięcie niesie ze sobą pewne ryzyko wystąpienia powikłań lub następstw. Ważne jest by po porodzie zatroszczyć się zarówno o maleństwo, jak i o siebie. Jeżeli zauważamy zmiany, które nas niepokoją, sprawiają dyskomfort, czy dyskwalifikują z życia codziennego lub intymnego, zgłośmy się do ginekologa. Jeśli objawy utrzymują się od dłuższego czasu lub pojawiają się w sytuacjach krępujących, tym bardziej nie bójmy się mówić o nich podczas konsultacji.  Właściwa diagnoza pomoże Ci szybko rozprawić się z problemem i cieszyć się życiem. Małoinwazyjna terapia ultradźwiękami HIFU oraz laseroterapia pochwy, złoty standard, to zabiegi powszechnie stosowane w leczeniu zachowawczym u kobiet po porodzie drogami natury i zakończonym okresie połogu. Działanie zarówno na tkankę mięśniową okalającą pochwę jak i na samą śluzówkę, wymusza przebudowę i regenerację tkankową. Dobre rekomendacje od pacjentek świadczą o skuteczności tej metody zarówno w poprawie jakości życia intymnego, jak również codziennego, redukując problem wysiłkowego nietrzymania moczu, umożliwiając aktywność fizyczną.

Jeżeli problem nietrzymania moczu uniemożliwia ci już aktywność fizyczną lub pojawia się przy codziennych czynnościach konieczna może okazać się już terapia chirurgiczna. Jednak i tu technika poszła o krok na przód i znacząco zredukowała inwazyjność zabiegu. Chirurgiczny zabieg założenia siatki lub taśmy podtrzymującej pęcherz to zaledwie kilka minut, a problem jest rozwiązany na resztę życia.

Podobnie jest w przypadku innych zabiegów chirurgii intymnej, plastyki pochwy oraz jej przedsionka czy plastyki warg sromowych. Są to zabiegu które wykonujemy już w znieczuleniu miejscowym, a pacjentki jeszcze tego samego dnia mogą wrócić do domu.  

Wartością nadrzędną przy wszystkich zabiegach ginekologii plastycznej i estetycznej zawsze powinny być względy medyczne i dobro pacjenta, a dopiero w kolejnym etapie estetyka.

Jeżeli odczuwasz brak satysfakcji lub wręcz ból podczas stosunku, cierpisz na nawracające infekcje intymne, suchość pochwy lub wysiłkowe nietrzymanie moczu, nie zwlekaj z wizytą u specjalisty. Ciesz się życiem i upływającym czasem na aktywnościach, które kochasz, bez ograniczeń i wstydu. Pamiętaj o corocznej kontroli cytologicznej!

Położna, Klinika Kobiet Medifem

 

Andrzej Barwijuk

Dr n. med.
Ginekolog plastyk,
Prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Plastycznej,
Autor pierwszego w Polsce Atlasu Ginekologii Plastycznej

 

W tym roku zatroszczę się o siebie i swoje zdrowie

Źródło:Świat-zdrowia.pl ::: Link do źródła

Zdrowie to wartość, o której musi pamiętać każdy bez względu na wiek, status społeczny, zajmowane stanowisko. W dzisiejszym świecie z powszechnym dostępem do usług medycznych wciąż słabym ogniwem jest diagnostyka i profilaktyka. Co rok tysiące kobiet umiera na raka szyjki macicy, chorobę, którą można pokonać we wczesnym stadium zaawansowania.

Pisemne zaproszenia, bezpłatne cytologie mają znikomą skuteczność, mimo że samo badanie jest całkowicie bezbolesne. Kobiety zgłaszające się do ginekologa to albo te systematycznie badające się, albo te, dla których jest to ostatni dzwonek na pomoc, często jednak dla wielu jest już za późno. Zostawiają rodzinę, dzieci, którym ciężko jest zrozumieć czemu te 5-minutowe badanie nie jest obowiązkowe, jak karta szczepień. W zabieganym świecie nie troszczymy się o siebie „na zaś”, a jedynie ratujemy się z opresji, licząc na życzliwość losu. Świadomość u kobiet w tym zakresie ciągle jest niewystarczająca. To właśnie o nią walczy fundacja Kwiat Kobiecości z Idą Karpińską na czele.

Prośba do nas wszystkich

Drogie Panie akcja „Piękna, bo Zdrowa” to prośba do każdej kobiety, tej młodej i dojrzałej, wysokiej i niskiej, po prostu każdej, a komunikat „Weź się zbadaj!” powinien trafić do wszystkich i pozostawić przypominajkę w każdym kalendarzu.

Wspólnie z Kwiatem Kobiecości wspieramy przede wszystkim profilaktykę i diagnostykę, jednak nie wolno nam zapomnieć o tych, które tej pomocy już potrzebują. Kobiety po przejściu raka szyjki macicy mijacie codziennie na ulicy, przechodzą niezauważone. Nikt nie widzi bólu jaki w sobie noszą, radości z wygranej zmieszanej ze strachem o lepsze jutro. Często kobiety te nie mogą wrócić do pełni sprawności intymnej. Choroba pozostawia ślady i ból, skazując na samotność i wyobcowanie intymne. Jednak są zabiegi i rekonstrukcje, które są w stanie to zmienić. Pozwolić żyć na nowo.

Laseroterapia pochwy

Suchość pochwy to typowa dolegliwość powodująca ból i krwawienie przy próbie współżycia, sprzyjająca nawracającym infekcjom intymnym. Kuracje hormonalne regulujące ten problem często wykluczają się z leczeniem onkologicznym. Laseroterapia pochwy może w tym wypadku okazać się najlepszym dedykowanym rozwiązaniem. Wiązka lasera CO2 wnika głęboko w tkanki pochwy, przebudowując i regenerując je, przywracając właściwe nawilżenie i komfort podczas zbliżeń intymnych oraz życia codziennego. Jest to też zabieg powszechnie stosowany przy wysiłkowym nieotrzymaniu moczu, problemie dotykającym wszystkie kobiety w różnym wieku, wykluczając z aktywności fizycznej, powodując skrępowanie i ogólne wycofanie. Najlepiej jednak działa w połączeniu z Hifu, a więc jedynym działaniem zogniskowaną wiązką ultradźwięków, zbliżonych jak przy badaniu USG jednak mocno skoncentrowaną, działającą przezpochwowo na tkankę mięśniową okalającą pochwę. Efektem połączonej terapii, złotego standardu w nieinwazyjnej ginekologii plastycznej jest reakcja mięśniowa, jej przebudowa i wzmocnienie, a w konsekwencji obkurczenie i zwężenie pochwy. Jednak ważna jest właściwa kwalifikacja i dobór parametrów zabiegu.

Chirurgiczna rekonstrukcja

Trudniejszym zagadnieniem jest chirurgiczna rekonstrukcja, która często jest koniecznym elementem, by powrócić do zdrowia i życia codziennego. Tu kluczowe jest doświadczenie i szeroka wiedza. Taką pacjentkę trzeba otoczyć holistyczną opieką onkologiczno-ginekologiczno-endokrynologiczną. Pamiętając, by w pierwszej kolejności nie szkodzić, a następnie pomagać. Moim marzeniem jest, by wśród moich kolegów lekarzy wypracować takie rozwiązania i standardy, które pozwolą na przepływ pełnej dokumentacji medycznej i świadome prowadzenie pacjenta – twierdzi ginekolog plastyk Andrzej Barwijuk.

Drogie Panie, jednej rzeczy nikt nie jest w stanie za was zrobić, zgłosić się na badanie. Kochając swoich najbliższych, zatroszczenie się o siebie. Poświęćcie te kilka minut na badanie, na zdobycie pewności, że jesteście bezpieczne i zdrowe. Nie czekajcie na ból i łzy, pamiętajcie o profilaktyce.

Ginekologia estetyczna i plastyczna ma pomagać kobietom

Źródło: Rynek Estetyczny ::: Link do źródła

Jeżeli wykonujemy zabiegi w sposób uczciwy, nie obiecujemy kobietom gruszek na wierzbie, to możemy na podstawie wywiadu i badania, czyli podstawowych narzędzi współczesnej medycyny, zakwalifikować pacjentkę do takiego zabiegu, który daje duże prawdopodobieństwo skuteczności – mówi w rozmowie z „Rynkiem estetycznym” ginekolog, dr n. med. Piotr Kolczewski

Rynek estetyczny: – Właściwie czym różni się ginekologia plastyczna od ginekologii estetycznej?

Piotr Kolczewski: – Te dwa określenie bywają stosowane zamiennie, jednak chcielibyśmy dokonać pewnej systematyzacji tych pojęć. W ramach Polskiego Towarzystwa Ginekologii Plastycznej, razem z jego prezesem dr Andrzejem Barwijukiem chcielibyśmy doprowadzić do stosowania ich w sposób przemyślany. Chodzi o to, żeby przynajmniej w literaturze w Polsce nazwa „ginekologia plastyczna” dotyczyła sfery zabiegów z zakresu chirurgii z zastosowaniem skalpela, lasera , RF, czyli mówiąc kolokwialnie gdy tniemy tkankę.

Natomiast ginekologia estetyczna to określenie, które powinno być zarezerwowane dla całego wachlarza procedur małoinwazyjnych. Mam tu na myśli np. lasery w wersji kondycjonującej, ultradźwięki, rediofrekwencję, także iniekcje z kwasem hialuronowym, czy wybielanie miejsc intymnych itp. Podobna różnica jest między chirurgią plastyczną a medycyną estetyczną

– Wymienił Pan sporo możliwych do zastosowania zabiegów z zakresu ginekologii estetycznej. Wydaje się, że ich liczba w ostatnich latach rośnie.

– Rzeczywiście. Wynika to w dużej mierze z pojawiania się nowych technologii. Przykładowo w ostatnim czasie popularne stają się, zresztą nie tylko w ginekologii, zogniskowane ultradźwięki, czyli HIFU – High Intensity Focused Ultrasound.

– Sporo się mówi w ostatnim czasie o wykorzystaniu HIFU w odmładzaniu twarzy, czy ciała. Czy w ginekologii estetycznej stosowana jest podobna technologia?

– Można powiedzieć, że jeżeli chodzi o zasadę działania, jest to ta sama technologia, co w medycynie estetycznej. Wykorzystywana jest fala ultradźwiękowa o dużym natężeniu. Na głębokości około 3mm do 4mm w tkance dochodzi do powstawania bardzo precyzyjnych zogniskowanych uszkodzeń termicznych. W wyniku działania temperatury komórki są stymulowane do produkcji kolagenu, co skutkuje tzw. efektem odmłodzenia.

W ginekologii estetycznej  możemy oddziaływać na skórę sromu uzyskując taki sam efekt, co na skórze, czyli poprawę jakości, jędrności, natomiast efekt działania dopochwowego prowadzi do obkurczenia. Podobny efekt na poziomie pochwy można uzyskać laserem frakcyjnym, z tym, że laser działa na głębokości około 1mm a HIFU na głębokości około 3 do 4mm, wpływając na tych głębokościach na powięź i mięśnie.

– HIFU to zupełna nowość?

– HIFU  jest obecne na rynku medycyny estetycznej  od pięciu lat z udowodnionym efektem oddziaływania w zakresie skóry różnych rejonów ciała. Technologia  ta w wersji ablacyjnej jest znana i  stosowana od 20 lat np. w leczeniu przerostu, czy raka prostaty. Także od dłuższego czasu wykorzystuje się ją w leczeniu mięśniaków macicy.

W HIFU stosowanym w medycynie i ginekologii estetycznej moc urządzenia  jest znacznie mniejsza i nie wywołuje efektu ablacyjnego.

– Jakie są Pana doświadczenia ze stosowaniem tego rozwiązania w ginekologii estetycznej?

– HIFU stosuję w swojej praktyce od ponad roku. Wykonałem do tej pory około 70 zabiegów głównie ze wskazania „zespół luźnej pochwy” z bardzo dobrym efektem. Również dobre rezultaty uzyskuję u kobiet z wysiłkowym nietrzymaniem moczy, ale u pacjentek wyselekcjonowanych i starannie zakwalifikowanych do tej procedury.

Chciałem podkreślić: mówienie, że HIFU to sposób na wysiłkowe nietrzymanie moczu, podobnie jak twierdzenie, że laser jest metodą na tą dolegliwość to byłoby zbyt duże uogólnienie….. (…)

Gala finałowa Kwiata Kobiecości

Klinika Kobiet Medifem podczas Gali finałowej Kampanii Piękna Bo Zdrowa, fundacji Kwiat Kobiecości otrzymała specjalne wyróżnienie. To dla nas zaszczyt by wspólnie wspierać tak ważne idee i wartości. Drogie Panie, po pierwsze profilaktyka.

Dobry seks, jak może pomóc lekarz

Co gabinety lekarskie oferują mężczyznom chcącym poprawić doznania seksualne swoje i swoich partnerek? Jakie zabiegi wykonują kobiety?

Źródło: MilionKobiet.pl ::: link do źródła

Obecnie oferta niektórych gabinetów ginekologicznych, urologicznych czy klinik medycyny estetycznej poszerzona jest o zabiegi wykonywane w okolicach intymnych u obu płci. Mowa o tzw. ginekologii estetycznej, której procedury obejmują ingerencję lekarską w obrębie zewnętrznych narządów rozrodczych kobiety, oraz o zabiegowych procedurach urologicznych poprawiających wygląd i funkcjonalność męskich narządów płciowych.

Proponowane zabiegi niekiedy docelowo poprawiają jakość życia seksualnego, innym razem poprawa jest „skutkiem ubocznym” procedury przeprowadzonej z przyczyn zdrowotnych. Usługi te obecnie zyskują coraz większą popularność oraz akceptację społeczeństwa. W wywiadzie dla polki.pl dr n. med. Andrzej Barwijuk, ginekolog-położnik z wieloletnim doświadczeniem zawodowym (m.in. w zakresie ginekologii plastycznej) zauważa, iż problematyka ta przestaje być tematem tabu w naszym kraju. Omawiane procedury wykonywane są metodami mniej (np. światło lasera, iniekcje różnorodnych preparatów) lub bardziej ingerencyjnymi (zabiegi chirurgiczne). Najczęściej przeprowadzane są w znieczuleniu miejscowym, choć niektóre z nich mogą wymagać znieczulenia ogólnego.

Po orgazm do lekarza

Panowie w gabinetach urologicznych mogą liczyć na szereg zabiegów, które podniosą ich pewność siebie oraz poprawią doznania seksualne. Jednym z oferowanych zabiegów jest plastyka wędzidełka prącia. Jego wydłużenie często jest konieczne, ponieważ zbyt krótkie wędzidełko może prowadzić do dyskomfortu podczas odbywania stosunków ze względu na bolesne podciąganie żołędzi. Niewątpliwą poprawę jakości życia seksualnego przynoszą operacje stulejki, które niwelują ucisk i ból podczas współżycia, powodowany niemożnością odsłonięcia żołędzi spod napletka. Ogromną popularnością obecnie cieszą się zabiegi powiększania penisa i jego wydłużania (więcej zobacz tu: zdjęcia po powiększaniu penisa i ceny zabiegu powiększania penisa). Według badań firmy Durex aż 80% mężczyzn uważa, że wielkość penisa ma znaczenie dla doznań seksualnych ich partnerek, co potwierdza 67% ankietowanych kobiet. Zabiegi powiększania penisa wykonywane są z zastosowaniem iniekcji preparatami kwasu hialuronowego, autologicznych przeszczepów tkanki tłuszczowej oraz za pomocą wydłużenia więzadła wieszadłowego prącia.

Ginekologia estetyczna dla kobiet

Oferta skierowana do kobiet jest znacznie bardziej bogata. Część zabiegów poprawiających urodę okolic intymnych pozostaje nie bez wpływu na jakość życia płciowego, ponieważ niweluje blokadę psychiczną związaną z anomalną budową lub defektami okolic intymnych. Skupmy się jednak na tych procedurach, które umożliwiają przeżycie cudownych chwil podczas seksu.

Plastyka pochwy i krocza (waginoplastyka) jest zabiegiem przeprowadzanym u kobiet po przebytych porodach (90% pacjentek, które rodzą siłami natury cierpi z powodu deformacji krocza) lub dojrzałych pań, u których zmiany w okolicach intymnych spowodowane są spadkiem elastyczności tkanek. Plastyka pochwy i krocza poprawia wygląd oraz funkcjonalność zewnętrznych narządów rozrodczych kobiety, a zwężenie ścianek pochwy wpływa w sposób zauważalny na przeżywanie miłości fizycznej.

W ofertach gabinetów znajdują się także zabiegi rewitalizacji, czy odmłodzenia pochwy za pomocą światła lasera. Jest to procedura znacznie mniej ingerencyjna w stosunku do waginoplastyki, wymagająca krótszej rekonwalescencji, której celem jest wzmocnienie i poprawa elastyczności tkanek oraz mięśni Kegla odpowiedzialnych nie tylko za prawidłową statykę narządów rozrodczych, ale również za trzymanie moczu.

Wszyscy wiemy, że stymulacja punktu G (punktu Gräfenberga) dostarcza paniom niezapomnianych przeżyć. W odpowiedzi na potrzeby kobiet wprowadzono augumentację punktu G (tzw. G-shot), czyli innymi słowy jego powiększenie za pomocą iniekcji preparatami kwasu hialuronowego. W gabinetach ginekologii estetycznej można również zwiększyć zanikające z czasem pofałdowanie śluzówki pochwy, które również spełnia ważną funkcję w kobiecej seksualności oraz wykonać clitoroplastykę, czyli zabieg polegający na wyeksponowaniu łechtaczki spod fałdów skórnych.

Jak widać, poprawianie swojej urody intymnej oraz funkcjonalności narządów płciowych (a w rezultacie także satysfakcji płynącej z uprawiania seksu) staje się coraz popularniejsze pośród pacjentów korzystających z usług medycyny estetycznej. Należy jednak pamiętać, aby korzystać z oferty wykwalifikowanych w tej dziedzinie placówek. Nieprofesjonalne przeprowadzenie zabiegu grozi w najlepszym wypadku koniecznością wykonania poprawek, w najgorszym – poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.

Poporodowe SOS – każda Mama to ciągle Kobieta

Kobieta to prawdziwe perpetum mobile aktywowane z chwilą porodu. Nikt nie jest tak wszechstronny i zaradny jak matka. Jedną ręką gotuje obiad, drugą zabawia młodsze rodzeństwo w międzyczasie pomaga w lekcjach pozostałym. Zna się na wszystkim, a odpowiedzi udziela szybciej niż Google. W wolnych chwilach, prasuje, sprząta, śpi by rano przywdziać garsonkę i stać się prawdziwym rekinem biznesu. Jest piękna, wykształcona i wie czego chce. To typowy obraz dzisiejszej kobiety – matki, ciągła gonitwa, próba zaspokojenia potrzeb ekonomicznych i ambicji zawodowych. Gdzie w tym wszystkim jest zdrowie? Odpowiedź jest prosta, na pierwszym miejscu zaraz po „tym” wszystkim. W konsekwencji o zdrowiu myślimy dopiero jak choroba uniemożliwia nam „normalne” funkcjonowanie, a profilaktyka kompletnie nie istnieje.

Gdy patrzymy na siebie w lustrze, dostrzegamy mankamenty urody, słabości. Godzinami wertujemy internet by znaleźć skuteczne rozwiązanie, a ewentualny zabieg w najlepszej cenie. Przez myśl nawet nie przemknie pytanie czy oby wszystko jest ze mną ok? Może te sińce pod oczami to nie tylko efekt niewyspania i zmęczenia, ale również, a wręcz głównie skutek innych chorób, np. zaburzeń tarczycy lub cukru.

Właściwa droga do piękna zawsze zaczyna się od zdrowia. To co jemy, ile śpimy i jak traktujemy nasze ciało stanowi składowe naszego zdrowia i samopoczucia. Jeżeli dbając o naszych najbliższych zapominamy o nas samych, to same, na własne życzenie wpędzamy się w kłopoty. Zaczynając od złego samopoczucia, a kończąc z przewlekłymi dolegliwościami  i chorobami. „Piękna bo Zdrowa” to kampania społeczna fundacji Kwiat Kobiecości, której celem jest uświadomienie wszystkim kobietom jak ważna jest profilaktyka, jak krótkie i bezbolesne badanie, jakim jest cytologia, może uratować życie. W tak zaawansowanym technologicznie świecie zaskoczeniem jest wciąż niski poziom świadomości w tym zakresie i ogromny odsetek umieralności na raka szyjki macicy.  Od niedawna standardem okołoporodowym jest wykonanie cytologii, dla wielu jest to jedyna cytologia w życiu. Drogie Panie, koleżanki, siostry, przyjaciółki, ile z was wie, że badanie cytologiczne powinno się wykonywać raz do roku? Że wczesne wykrycie zmian to wasza przepustka do zdrowia?

Że ginekolog to lekarz każdej kobiety, nie tylko w trakcie ciąży, porodu i połogu, ale przez całe życie? To jest przede wszystkim Wasz przewodnik po zdrowiu intymnym i seksualnym.Tak drogie Panie, to nie błąd redakcyjny. To właśnie ginekolog może odpowiedzieć Wam na Wasze naintymniejsze pytania, dlaczego stosunek od porodu nie sprawia Wam już przyjmności, a często ból. Czemu jest inaczej i czy to się kiedyś zmieni? Co najważniejsze, czy można zrobić coś, cokolwiek by to zmienić? Często temat jest tak krępujący, że zostaje pomijany podczas wizyty, a Wy pozostajecie ze swoimi wątpliwościami i obawą o jakość życia codziennego i intymnego. Brak bliskości z partnerem szybko przekłada się na Wasze relacje, a standardem są ciche dni. Obydwoje czujecie się odrzuceni i pokrzywdzeni nową sytuacją, rzeczywistością o której istnieniu nikt Was nie uprzedzał. Czy faktycznie jest to warte tych kilku minut krępującej rozmowy u ginekologa? Pamiętajcie, że macierzyństwo to wartość dodana do bycia kobietą, nie odwrotnie. Koniecznie zadbajcie o swoje zdrowie, zróbcie okresowe badania krwi, cytologię, usg piersi oraz porozmawiajcie z Waszym ginekologiem. Opowiedzcie mu o porodzie, o tym co Was boli lub niepokoi. Jeżeli po nacięciu krocza pozostały głębokie, bolące blizny lub wargi sromowe uległy przerostowi, deformacji, przedyskutuj z lekarzem możliwości terapii, opowiedz mu o wszelkich obawach.

Dzisiejsza ginekologia plastyczna dysponuje nie tylko chirurgią, ale również szerokim arsenałem małoinwazyjnych rozwiązań. Problemy takie jak suchość pochwy oraz bolesność przy współżyciu może w większości rozwiązać zabieg laseroterapii pochwy i jej przedsionka. Dodatkowo rozszerzony o Hifu, a więc zogniskowane ultradźwięki stanowi skuteczną terapię wysiłkowego nietrzymania moczu, problemu który średnio dotyka co drugą młodą i dojżałą mamę. Cała procedura to zaledwie dwa zabiegi ambulatoryjne wykonywane w odstępie 7-14 dni, zajmujące łącznie godzinę, bez hospitalizacji i rekonwalescencji. Efektem finalnym procedury jest pobudzenie tkanki mięśniowej do regeneracji, redukcja nietrzymania moczu, odczuwalne zwężenie pochwy, a także zdecydowany wzrost satysfakcji seksualnej. Chirurgii intymnej wymagają natomiast zmiany o dużym stopniu zaawansowania lub przerosty warg sromowych czy fałdów okołołechtaczkowych. Większość procedur mieści się jednak w zakresie chirurgii jednego dnia.

Kluczowe w efekcie finalnym i satysfakcji seksualnej jest doświadczenie ginekologa plastyka, podejmującego się przeprowadzenia określonej procedury, zachowując czucie w operowanym obszarze i jeżeli to możliwe nie pozostawiając przy tym śladów ingerencji. Estetyka w tym przypadku jest równie ważnym elementem, gdyż wpływa na samoakceptację i jakość życia intymnego.

Nie bójmy się pytać i oczekiwać szczęścia, cieszmy się macierzyństwem i zawsze pamiętajmy o nas samych, kobietach – matkach, które są fundamentem rodziny. Dajmy naszym milusińskim wszystko co najlepsze, a więc zdrową, kochającą i szczęśliwą mamę oraz właściwe wzorce do naśladowania w ich dorosłym życiu.

Siostro, mamo, przyjaciółko „Weź się zbadaj”.

 

Klinika Kobiet Medifem

Kobieta sukcesu musi mieć czas na to, by się regularnie badać

Aż 5 polek codziennie umiera na raka szyjki macicy, większość do ginekologa zgłasza się już po wystąpieniu objawów, utrudniających normalne funkcjonowanie, kiedy nie ma już wielkich rokowań na wyleczenie. Warto znaleźć czas, by się regularnie badać pisze ginekolog, Michał Barwijuk.

Źródło: SUKCES PISANY SZMINKĄ – link do źródła

Kim jest dzisiejsza kobieta sukcesu? Czy to przysłowiowa matka, żona, dynamiczna bizneswoman podbijająca giełdę czy zapalona biegaczka, startująca na czele peletonu? W świecie skoncentrowanym na komercji jest to powszechny kanon sukcesu, enigmatyczna symbioza pomiędzy aktywnością zawodową, a życiem prywatnym.

Wygrana nad obowiązkami i powszechnym brakiem czasu.

Jednak nawet gdy uda się osiągnąć ten tak zwany ‘High level of life’ i wydaje się, że wszystko jest pod kontrolą, życie daje nam kuksańca. Stres i przemęczenie już odcisnęły swoje piętno, dynamika życia nie pozostały obojętne dla zdrowia, powoli zdajesz sobie sprawę, że ostatnie badania krwi robiłaś wieki temu, a cytologię …… szkoda gadać. Ale przecież jesteś piękna i zdrowa. Nie musisz, jak panie emerytki tkwić w poczekalni i realizować programu ścieżki zdrowia po wszystkich gabinetach lekarskich, ot tak dla profilaktyki.

Tak to prawda nie musisz, ale powinnaś chcieć i mieć świadomość, że życie jest jak ruletka. Raz jesteś na szczycie sukcesu i chwały innym razem, oddałabyś wszystko by wynik histopatologiczny był inny, by cofnąć się kilka chwil. Pamiętasz o paznokciach, fryzjerze, pamiętaj o ginekologu.

Aż 5 polek codziennie umiera na raka szyjki macicy.

Większość do ginekologa zgłasza się już po wystąpieniu objawów, utrudniających normalne funkcjonowanie, kiedy nie ma już wielkich rokowań na wyleczenie. A przecież wczesne wykrycie to jak bilet w dwie strony, może bez wygód, ale z jasno określonym celem podróży.

Akcja Piękna bo Zdrowa fundacji Kwiat Kobiecości to głos świadomości skierowany do wszystkich kobiet, nie tylko tych z małych miejscowości, gdzie o ginekologu nikt nie słyszał, ale również do kobiet oczytanych, posługujących się biegle wieloma językami i aktywnych zawodowo, które znają temat i jego wagę, jednak przekładają go na wieczne później.

Sprawa wygląda dość podobnie z patologiami poporodowymi, które utrudniają życie, powodują często kompleksy intymne, ale z uwagi na to, że nie są widoczne grzeją miejsce sporo poniżej top listy zadań na ten kwartał. Czy faktycznie badania profilaktyczne i zabiegi ginekologii operacyjnej i plastycznej są tak obciążające czasowo?

Cytologia to zaledwie 5 minut, a wszelkiego rodzaju procedury chirurgii intymnej to 2 dni hospitalizacji i kilka dni na regenerację. Małoinwazyjne techniki rewitalizacji stref intymnych w zależności od rodzaju zajmują od kilkunastu do kilkudziesięciu minut i są wykonywane w warunkach ambulatoryjnych. Bezpośrednio po zabiegu możesz wrócić do aktywności zawodowej. Warunek jest jednak jeden, wczesna diagnostyka. Tylko początkowe stadia zaawansowania rozluźnienia pochwy lub wysiłkowego nietrzymania moczu można skutecznie wyleczyć z wykorzystaniem małoinwazyjnych technik laseroterapii i HIFU, Złoty Standar Ginekologii Plastycznej. Czy zatem warto czekać? Pozostawiać zdrowie na szali losu? Drogie Panie dbajmy o siebie, zdrowie i szczęście jest tylko w naszych rękach bez taryfy ulgowej.

Kontrola nad własnym zdrowiem to w dzisiejszym świecie najwyższa wartość. Mając kontrolę nad stanem zdrowia mamy władzę nad własnym życiem, kontrolujemy kalendarz zawodowy, występy artystyczne dzieci i mamy siłę na aktywny wypoczynek. A zatem – “Weź się zbadaj!”

Tekst powstał w ramach  IX edycji kampanii społecznej “Piękna, bo zdrowa” pod hasłem “Weź się zbadaj! #cytologiczne”.


O autorze:

Michał Barwijuk, ginekolog plastyk, Członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Ginekologii Plastycznej i Estetycznej

Sprzedam dziewictwo

Materiał pochodzi z WPROST – link do źródła

Za torebkę od projektanta lub buty z Paryża. Czasem za roczne czesne na wyższej uczelni, ale na ogół za gotówkę. Handel dziewictwem kwitnie, a specjaliści nie mają złudzeń – rośnie popyt, będzie rosła podaż.
Mam wiele pasji, jestem intelektualistką. Liczę na poważne i hojne oferty…” – tak na portalu internetowym pisze 20-letnia Irmina z Wrocławia. Odpisuję na jej ogłoszenie, podając się za Ryśka, lat 47, biznesmena i światowca. Irmina w prywatnej korespondencji pisze, że jest ładna, wysportowana, ma wybujałe biodra oraz miseczkę stanika w rozmiarze E. I że na swój pierwszy raz szuka przystojnego, dojrzałego, a przede wszystkim bogatego mężczyzny. Dziewictwo wycenia na 30 tys. zł.

Warta jestem więcej
Mewa jest zadbaną blondynką z Małopolski. Napisze Ryszardowi, że potrzebuje kasy, bo studiuje dziennie na prywatnej uczelni, a że znowu oblała sesję, rodzice nie chcą jej finansować. Lubi toskańskie słońce i jazdę na snowboardzie. Od mecenasa wymaga higieny osobistej, kultury i dyskrecji. „Moje marzenie, by zachować czystość dla tego jedynego, legło w gruzach, gdy spojrzałam realnie, na jakich mężczyzn trafiam. Mam dość. Warta jestem więcej” – tak tłumaczy swój krok. Dziewictwo wycenia na 50 tys. zł i zachęca do stałego sponsoringu. Cnota Elizy jest tańsza. Jedynie 10 tys. zł, a jeszcze można negocjować. Jak pisze Eliza, niedługo skończy 16 lat i dziewicą być już po prostu nie chce. Ale nie zadowoli się byle kim, bo jest piękną szczupłą brunetką, która trochę się pogubiła w życiu. Dlatego oprócz gotówki domaga się od Ryszarda kolacji w dobrej restauracji i nocy w eleganckim hotelu. Gdy dowiaduje się, że Ryszard właśnie utknął na lotnisku w Paryżu, proponuje transakcję barterową.

Wysyła zdjęcie kultowej torebki Chanel model 2.55 oraz link do Instagrama Anny Lewandowskiej, a dokładniej do firmowych butów, które celebrytka prezentuje na zdjęciu. A więc za torebkę z Paryża i za buty Eliza da się uwieść. Na portalu SprzedamDziewictwo.net takich ogłoszeń jest ponad setka. Na SzukamSponsora.pl – wielokrotnie więcej, a stron oferujących pośrednictwo w seksualnych transakcjach nie da się policzyć. Zjawisko rośnie, i to na skalę światową. Zdarzają się skandale. Kilka tygodni temu pewna Rosjanka wystawiła na sprzedaż dziewictwo swojej 13-letniej córki. W wyniku policyjnej prowokacji kobietę zatrzymano. Grozi jej kara pozbawienia wolności za handel ludźmi i odebranie praw rodzicielskich. Znaleźć można ogłoszenia, w których dziewczyny przyznają, że mają mniej niż 15 lat. Portal, jak stoi w regulaminie, nie bierze odpowiedzialności za treść ogłoszeń. Użytkownik, akceptując regulamin, potwierdza, że jest pełnoletni. Policja niewiele może zrobić, bo samo wystawienie się na sprzedaż przez nieletnią nie jest zabronione. Karalne jest dopiero skorzystanie z jej propozycji. Tego jednak nie da się ustalić, bo dalsza korespondencja jest prywatna. Na ogół swoją cnotę kobiety oferują z własnej woli i gwarantują, że są w wieku, gdzie prokurator już nie grozi. Do mediów co i rusz dociera informacja o rekordowych kwotach osiąganych na aukcjach dziewictwa. Katherine Stone, 21-latka z Nevady, licytowała swoją cnotę za pośrednictwem domu publicznego KitKat, aby wspomóc rodzinę, której cały dobytek spłonął w pożarze.

Najwyższa oferta wyniosła 400 tys. dolarów (1,5 mln zł). Elizabeth Raine, 27-letnia studentka medycyny, zlicytowała dziewictwo za 801 tys. dolarów (3,1 mln zł). Z decyzji tłumaczyła się krótko – to moja sprawa, co robię z własnym ciałem. Ale zarobić, i to niemało, można również na pośrednictwie. Jan Zakobielski, 27-letni Polak mieszkający w Dortmundzie, stworzył najbardziej popularny w Niemczech portal erotyczny Cinderella Escorts, na którym m.in. odbywają się aukcje dziewic. Kilka miesięcy temu Giselle, 19-letnia studentka i modelka, sprzedała swoją cnotę za 2,9 mln dolarów pewnemu biznesmanowi z Abu Zabi. Nieoficjalnie mówi się, że Zakobielski pobiera 20 proc. od każdej transakcji. „Nikt nie zmusza tych młodych kobiet, żeby robiły coś, czego nie chcą. Mają własną opinię na temat seksu. Nie robię nic złego. Pomagam im w interesach” – tłumaczył Polak w jednym z wywiadów. I zapewniał, że działa zgodnie z prawem, jawnie i z gwarancją ochrony prawnej dla obu stron. Monitoruje i sprawdza klientów, a od kobiet wymaga aktualnych badań lekarskich. Obecnie na portalu wisi 30 ogłoszeń o chęci sprzedaży cnoty, wśród oferentek nie ma jednak Polek.

Cnota z supermarketu
– Dziewictwo się zdewaluowało. Dziewczyny wiedzą, że prędzej czy później je stracą, zresztą przecież nie jest im do niczego potrzebne, nie dodaje im wartości. A więc stają przed wyborem – albo oddać je rówieśnikowi, który na ogół wcale tego nie doceni, za to może złamać serce, albo sprzedać doświadczonemu, nierzadko eleganckiemu mężczyźnie. Czemu więc nie skorzystać – tłumaczy seksuolog dr Andrzej Depko. Zwłaszcza że wtedy, jak twierdzi, dziewczyna może się poczuć częścią świata, który lansują kolorowe media. Może zdobyć atrybuty luksusu, jakie mają idolki z Instagrama, a przecież dla młodych dziewczyn dziś to szalenie ważne. – Właśnie dlatego, że dziewictwo przestało mieć wartość, stało się produktem ekskluzywnym, bo deficytowym. Jak w supermarkecie: najdroższy jest towar świeży, niemacany, z limitowanej kolekcji– tłumaczy socjolog, prof. Elżbieta Michałowska z Uniwersytetu Łódzkiego, która badała zjawisko sponsoringu wśród studentek. Choć nie ma statystyk ani szacunków, ile dziewic decyduje się na płatny pierwszy raz i ile z takich transakcji faktycznie dochodzi do skutku, naukowcy mają pewność, że skala rośnie. – Gdy zaczynałam badania dekadę temu, sponsoring był marginalnym zjawiskiem.

Teraz jest niemal normą, szacuje się, że na każdej uczelni w kraju znajdzie się kilka dziewczyn, które w zamian za czynsz, czesne czy prezenty towarzyszą panom w różnych sytuacjach. A jeśli dziewczyna jest do tego dziewicą? Czysty strzał w dziesiątkę – ironizuje badaczka. Z badań prowadzonych przez Centrum Profilaktyki Społecznej wynika, że kontakty seksualne ma za sobą 69 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Co piąty uczeń zadeklarował, że pierwszy kontakt intymny nawiązał, mając 15 lat, a średnia wieku inicjacji seksualnej wynosi 17 lat i cztery miesiące. Według badania CBOS co dziesiąta ankietowana kobieta uważa, że błona dziewicza jest jedynie nieistotną cechą fizyczną, a blisko 2 proc. twierdzi, że dziewictwa należy się pozbyć przy pierwszej nadarzającej się okazji. 30 proc. chciałoby zachować dziewictwo dla stałego partnera bądź męża, a 16 proc. uważa, że pierwszy raz powinien się odbyć z właściwym człowiekiem. Z kolei na liście najczęstszych fantazji seksualnych mężczyzn seks z dziewicą stoi wysoko, zaraz po seksie grupowym i analnym. – Ludzie mają skłonność do fetyszu, a błona dziewicza to fetysz zawsze żywy – ocenia Depko. Jego zdaniem dla niektórych mężczyzn jest to rodzaj trofeum, łupu. – Skoro mężczyzna jest w stanie zapłacić krocie, żeby strzelać do łosia, to nie powinno dziwić, że zapłaci, aby ustrzelić dziewicę – tłumaczy. Zgadza się z nim prof. Jacek Kurzępa, socjolog Uniwersytetu SWPS: – Seksualność jest w powszechnym obiegu, a więc sam akt seksualny, na ogół dostępny na wyciągnięcie ręki, traci na wartości. Aby podbić jego atrakcyjność, niektórzy szukają nowych, świeżych doznań. Czegoś niezwykłego. A seks z dziewicą dla wielu jest powodem do dumy i tematem przechwałek. Połechtaniem własnego ego i spełnieniem fanaberii, na które przecież w końcu nas stać – kwituje.

Opiekuńczy romantyk
Kim są mężczyźni gotowi słono zapłacić za bycie pierwszym kochankiem? Aby się dowiedzieć, zamieściłam na jednym z portali subtelne ogłoszenie: „Oddam swój skarb w dobre ręce. (…) Lubię biegać i kocham kwiaty. Chciałabym, aby pierwszy raz był magiczny”. Podpisałam się Angela17. Na odpowiedź nie musiałam długo czekać. Już po kwadransie napisał Przemek, 36-letni właściciel firmy transportowej. Przystojny, wysoki brunet, który biega w maratonach, tak jak ja kocha kwiaty i romantyczny nastrój. Oferuje 25 tys. zł. Na pytanie, dlaczego szuka dziewicy w internecie, odpowiada szczerze, że ma dość puszczalskich koleżanek, dostępnych na każde zawołanie.

Chce poczuć zapach świeżości, no i chciałby się kimś zaopiekować. W pierwszej dobie takich odpowiedzi dostałam ponad 20. W kolejnych dniach niemal drugie tyle. 40-letni Martin pisze, że po rozwodzie z żoną nie może się otrząsnąć. A że była jego jedyną życiową partnerką, nie wyobraża sobie uprawiania miłości z kimś, kto był wcześniej używany. Jest głęboko wierzącym katolikiem i uważa, że kobieta powinna do kogoś należeć. Cena, jak pisze, nie gra roli, bo go stać. 37-letni Wojas, wojskowy, do kwietnia jest w Libanie na misji pokojowej ONZ. W koszarach czuje się samotny, więc marzy o nieskalanej miłości. I pisze, że jeśli na niego poczekam, przychyli mi nieba. A najpierw zabierze na zakupy do galerii handlowej. Tymczasem prosi łaskawie o zdjęcie, które pozwoli mu przerwać monotonię żołnierskiego losu. – Zapewne część ogłoszeń to dzieło gawędziarzy onanistów, którzy czerpią podnietę z samej korespondencji – ocenia Andrzej Depko. Ale dodaje, że jak wynika z rachunku prawdopodobieństwa, wielu mężczyzn jest realnie skłonnych do uwieńczenia transakcji. Wątpliwy pozostaje także faktyczny stan dziewictwa wśród dziewczyn. – Już w starożytności kurtyzany czy gejsze oszukiwały mężczyzn, stosując różne triki. Wkładały do pochwy woreczki z kurzą krwią albo aplikowały ałun, czyli wodorotlenek glinu, aby zwiększyć napięcie mięśniowe i wywołać krwawienie – tłumaczy Depko. Do dyspozycji jest też zabieg rekonstrukcji błony dziewiczej, coraz bardziej popularny w salonach chirurgii estetycznej. Andrzej Barwijuk, ginekolog plastyk z kliniki Medifem, potwierdza: – Kobiety rekonstruują błonę dziewiczą. Koszt wynosi średnio 5 tys. zł, zabieg nie jest bolesny, wykonywany w narkozie. Jeśli jest to możliwe, zszywa się szczątki błony dziewiczej. Jeśli nie – zastępuje się ją sztucznym materiałem. Barwijuk nie zdziwiłby się, gdyby kobiety robiły to, żeby oszukać partnera. – To wprawdzie charakterystyczne dla kultury arabskiej, gdzie za brak błony grozi ostracyzm albo śmierć. Ale trend widoczny jest także w Europie – tłumaczy. I winą obarcza mężczyzn. – W swoich patriarchalnych poglądach coraz śmielej domagają się od kobiety uległości. Krew i ból daje im

poczucie własności, sprowadza kobietę do roli przedmiotu, a przecież taka postawa spotyka się z coraz większym przyzwoleniem – tłumaczy. I przytacza historię z własnego gabinetu, kiedy kobieta, matka dwójki dzieci, chciała ponownie wziąć ślub, ale przyszły mąż postawił warunek, że musi być dziewicą. Inaczej ślubu nie będzie. Co zdumiewające, rozwiązanie chirurgiczne podsunął im ksiądz. – Bo dla mężczyzn często stan faktyczny nie ma znaczenia. Ważniejsza jest deklaracja. Przymkną oko, że dziewictwo jest udawane, albo wyprą podejrzenia, że dziewczyna może kłamać. Byle w ich mniemaniu status zdobywcy się ziścił. Kobieta w tym wszystkim jest najmniej ważna – wyjaśnia Kurzępa.

Prostytucja to brzydkie słowo
Jaki wpływ na psychikę dziewcząt może mieć decyzja o sprzedaży dziewictwa? – To nie musi być doświadczenie awersyjne. Przeciwnie. Najbardziej niebezpieczne jest to, że dziewczyna może trafić na dżentelmena, poczuje świat blichtru, bogactwa i klasy, co ją zachęci, aby kontynuować życie seksualne za pieniądze. A że nosi to znamiona prostytucji? No cóż, to tylko słowa – ocenia Kurzępa. – Żadna sponsorowana studentka nie nazwie się prostytutką. Prostytucja to smutny, brzydki zawód. A one są piękne, szczęśliwe i w dodatku bogatsze od koleżanek – dodaje socjolog Michałowska. Zdaniem seksuologa Depko każda decyzja wiąże się z następstwami i na tym polega dorosłość, aby te następstwa przewidzieć. – Oczywiście, że sprzedaż własnego ciała może odbić się w przyszłości traumą. Wszystko zależy od predyspozycji osobniczych i osobowości. Ale czy mniejszą traumę będą miały dziewczyny po nieudanej bolesnej inicjacji z nieczułym rówieśnikiem? Albo przymuszone siłą czy szantażem do zbliżenia? – pyta retorycznie seksuolog. I podkreśla, że każda kobieta ma prawo decydować o sobie, swoim ciele i swojej seksualności. Może więc uznać, że torebka bądź buty to dobra rekompensata za ból i strach towarzyszące utracie dziewictwa. g

Inauguracja kampanii Piękna Bo Zdrowa

Kampania Piękna Bo Zdrowia to wspaniała inicjatywa realizowana przez Idę Karpińską i fundację Kwiata Kobiecości. Celem kampanii jest uświadomienie kobietom wagi badań cytologicznych, które mimo że trwają tylko chwilę, potrafią wykryć chorobę nowotworową szyjki macicy na wczesnym etapie, kiedy w większości przypadków jest całkowicie wyleczalna. Podczas dwóch dni w badaniu cytologicznym przebadanych zostało aż 600 kobiet! To ogromny sukces, podwajający wynik z zeszłego roku. Udział Kliniki Kobiet Medifem w tym czasie to dla nas ważna misja, bo profilaktyka zawsze jest na pierwszym miejscu.

W zakątku kobiet nasze położne wspierały kobiety, odpowiadały na pytania, doradzały. Odpowiedzieliśmy na tysiące pytań. Wśród tych Pań, które zdecydowały się wziąć udział w konkursie wylosowaliśmy 5 voucherów na specjalny pakiet zabiegów małoinwazyjnej terapii pochwy. Szczegóły losowania dostępne są na naszym profilu na facebooku.