Kategorie:

„Bo kobiecie z dzieckiem do twarzy. Szczególnie kobiecie sukcesu…”. Akcja „Mama, znaczy piękna”

Źródło: Ohme.pl :: Link do źródła

Kobiecie, jak psu, inaczej latka lecą. To znaczy, że mężczyzna z wiekiem zyskuje, kobieta traci. Ona – traci na urodzie, na świeżości, niewinności. On – zyskuje na doświadczeniu, wiedzy, pozycji. Są kobiety, które za wszelką cenę starają się zatrzymać czas. Widzą to doskonale, że w ich życiu jest jak w starym dowcipie: gdy mają lat 25, zegarek bije dla nich w szybkim, figlarnym rytmie: ten-tamten, ten-tamten, aby z wiekiem zmienić takt na dostojne: byle byyyyyyyył… Aby dłużej cieszyć się stanem ten-tamten, przechodzą przez cały alfabet dla urody: A jak aqualyks, B jak botoks, C jak zabiegi z tą witaminą… Inwestują w opakowanie, zamiast w zawartość.

Gdy tymczasem… Jak mawiają stare kucharki, nieważne w czym, ważne – co. Najważniejsze, wzorem Juliusza Cezara, przyjść, zobaczyć i zdobyć faceta. A potem – utrzymać choćby metodą koła gospodyń wiejskich: tańcząc, śpiewając, recytując i gotując. W ostatnich dziesięcioleciach metoda uległa modyfikacji: coraz mniej jest śpiewu, tańca i recytacji, a nawet gotowania… Za to trzeba urodzić mu dzieci. I nie ma czego się bać. Ciąża to normalny stan, minus dawanie sobie w gaz, minus wypalanie kilku fajek w weekendy. No i przez dziewięć miesięcy jest się organizmem żywicielem… I choć pół roku po ciąży ludzie nadal będą ustępować ci miejsca w tramwaju, a ciąża ostatecznie przekreśli twoje szanse na występ w Tańcu z Gwiazdami (chyba że jesteś Kingą Rusin), powiem ci, że warto.

To nic, że będziesz musiała przerwać branie antykoncepcyjnych pigułek i zacząć się chędożyć z Panem Mężem jak króliki na wiosnę. To nic, że zostaniesz niewolnicą wrzaskliwego bożka, kobietą z obłędem w niewyspanym oku, której wyjścia z domu muszą być planowane z chirurgiczną precyzją. I to naprawdę nic nie szkodzi, że będziesz musiała po ciąży zredukować poziom spożycia czekolady i chipsów. Oraz, jeśli będziesz karmić piersią, alkoholu i cytrusów. Bo kobiecie z dzieckiem do twarzy. Szczególnie kobiecie sukcesu. Chociaż, jak mawia Nora Ephron: „Dziecko jest jak granat ręczny wrzucony w małżeństwo”i różnie wpływa na nasze życie, to wierz mi, zaspokojony instynkt macierzyński plus nasza niewzruszona kobieca wiara w to, że mężczyzna to rozum i dobroć, dają fantastyczny fundament dla rodziny. I jeśli masz przy sobie Pana Męża, którego możesz szanować i przy którym chciałabyś się zestarzeć, to niepotrzebny ci botoks. Twój mąż, w imię wspólnych, dobrze przeżytych chwil i ofiarowanych mu dzieci, wybaczy ci niejedną zmarszczkę.

I warto się na to porwać w młodym wieku. Dwudziestki piątki wybierają. Pięćdziesiątki już nie. Są młodsze na rynku. Po pięćdziesiątce wybiera on, i warto o tym pamiętać. A także mieć na uwadze, że wybierając, mężczyzna może sobie pogrymasić. Że kobieta, oprócz tipsów, powinna mieć poglądy. Zamiast charakterku – charakter. I jeśli nawet ma aspiracje zawodowe – powinna, rzecz jasna, umieć piec racuchy…

Autor: Małgorzata Szcześniak

Akcja „Mama, znaczy piękna”